Stanisław August

Portret Stanisława Augusta w kirysie i mundurze, Nieborów
Malarz nieokreślony, Portret Stanisława Augusta w kirysie i mundurze, ol., pł., ok. 1767-1768 (?). Muzeum w Nieborowie i Arkadii, oddział MNW. Fot. autor.

Portret Stanisława Augusta z pałacu w Nieborowie – przyczynek do ikonografii

Portret Stanisława Augusta nieznanego autora, wiszący w dawnej rezydencji Radziwiłłów w Nieborowie jest jednym z tych wizerunków ostatniego władcy Rzeczpospolitej o którym dotąd wiedziano niewiele.1 Obraz trafił do Nieborowa z pałacu w Królikarni, po jego sprzedaży w 1849 r. Początkowo zawisł na ścianie Głównej Klatki Schodowej, a w 1886 r. został wmontowany w boazerię wschodniej ściany tzw. Małej Jadalni.2


Przedstawia monarchę w całej postaci, wspartego na regimencie, w półpancerzu i w granatowym mundurze z czerwonymi wyłogami, przepasanego wstęgą orderu Orła Białego. Obok, na stole przykrytym czerwoną tkaniną i błękitnym płaszczem haftowanym w złote orły leży szyszak z piórami, wysadzana perłami korona, tricorn oraz rękawice. Król stoi obok fotela, na tle balustrady, za którą, spoza kolumny i upiętej za nią kotary otwiera się rozległy krajobraz z dominującą partią nieba.

Ten reprezentacyjny w zamiarze portret, któremu trudno odmówić pewnej efektowności, powstał prawdopodobnie w 2. poł. lat 60. XVIII w.3 Pod względem malarskim jest to jednak dzieło nie najlepszego pędzla, chociaż interesujące dla wczesnej ikonografii Stanisława Augusta. Należy do charakterystycznej dla pierwszych lat panowania grupy przedstawień w typie rex armatus, 4 które ukazując króla jako wodza i wojskowego, miały na celu podkreślenie autorytetu, związku i zwierzchnictwa monarchy nad armią – jedyną realną siłą, która decydowała o zakresie władzy królewskiej i poprzez którą realizowane były główne funkcje państwa. W dalszej kolejności, chodziło o stworzenie mitu „władcy-wojownika, zwycięskiego i pełnego chwały, wizerunku monarchy, »który żywi i broni«” – jak to określiła Krystyna Zienkowska. 5 Konwencja portretów wojskowych, była w pierwszej połowie XVIII w. powszechnie stosowanym przez monarchów europejskich zabiegiem propagandowym.

Jak wiadomo Stanisław August nie mógł się poszczycić wojennym doświadczeniem, nad czym po latach szczerze ubolewał i czemu dał wyraz w swoich Pamiętnikach pisząc, że „kampania wojenna (…) znaczyła więcej dla zwieńczenia edukacji młodzieńca niźli wszystkie akademie tego świata, (…). Ten, kto powołany został do rządzenia państwem, a nie zaznał wojny, przypomina człeka, któremu natura odmówiła jednego z pięciu zmysłów”.6 Zapewne w zgodzie z tym przekonaniem jako wyraz niespełnionej kariery wojskowej, przez cały okres swojego panowania z upodobaniem portretował się bądź w zbroi, bądź w półpancerzu, a najczęściej w mundurach różnych formacji. Pomimo braku wojskowej eksperiencji młody król doskonale zdawał sobie sprawę ze słabości militarnej kraju na tle państw ościennych. Wystarczy wspomnieć, że w chwili objęcia rządów przez Stanisława Augusta regularne wojska Rzeczypospolitej zamykały się liczbą zaledwie ok. 16 000 żołnierzy, podczas gdy ówczesne armie Rosji, Prus i Austrii liczyły ich odpowiednio ok. 350 000, 200 000 i 300 000!7 Lekarstwem na to miały być szybko wdrażane reformy oraz modernizacja wojska. W 1765 r. powstaje Szkoła Rycerska, mająca w nowoczesny sposób kształcić młodzież szlachecką – przyszłe elity i kadry dowódcze Rzeczypospolitej. Utworzone zostały komisje wojskowe, zmieniono i podniesiono wysokość płac, a także wprowadzone zostały napisane po polsku nowe regulaminy musztry.

Portret z Nieborowa nosi wszelkie cechy kopii.8 Widoczne braki warsztatowe, błędy rysunkowe i perspektywiczne, a także wrażenie nieporadnego usytuowania postaci w przestrzeni obrazu – potęgują dosztukowane w dolnej i górnej partii portretu fragmenty płótna, dodane w 1886 r., tuż przed wmontowaniem obrazu w boazerię Małej Jadalni. Było to częścią prowadzonych wówczas prac związanych z przebudową wnętrz pałacu i zmian ich wystroju.9 Twarz monarchy, zdecydowanie nie w ruchu całej postaci wydaje się doklejona, a jej wyraz oraz sposób ujęcia przywodzą na myśl pastelowy portret Stanisława Augusta autorstwa Louisa Marteau jaki pojawił się ostatnio na międzynarodowym rynku sztuki.10 Może to wskazywać na to, że twórca portretu nieborowskiego mógł mieć jakiś bliższy związek ze środowiskiem artystycznym dworu królewskiego. Przed II wojną światową, w zbiorach Podlewskich w Hołobach na Wołyniu znajdował się zdecydowanie lepszy rysunkowo wariant tego przedstawienia, z głową władcy zwróconą lekko w lewo.11 Jak sądzę, jest to ten sam portret, jaki zachował się w Brześciu.12

Louis Marteau, Portret Stanisława Augusta
Louis Marteau, Portret Stanisława Augusta, pastel. Kolekcja prywatna. Fot. Pachetau-Badin.
Portret Stanisława Augusta w kirysie i mundurze
Portret Stanisława Augusta w kirysie i mundurze. Brzeskie Obwodowe Muzeum Krajoznawcze. Fot. Wikipedia.

Wymienione portrety wpisują się w ciąg prób, które miały na celu stworzenie oficjalnego, reprezentacyjnego wizerunku Stanisława Augusta, których zwieńczeniem stał się dopiero portret koronacyjny autorstwa Marcello Bacciarellego. Jednak ich język form oraz użyte rekwizyty (szyszak z piórami, tricorn, błękitny, niezgodny z prawdą historyczną płaszcz królewski) sugerują, że ich źródła należy szukać na gruncie sztuki francuskiej.
Źródłem tym nie jest – jak sugeruje Michał Bąk – portret młodego Ludwika XV pędzla Jean-Baptiste Van Loo, z gestem wskazującym leżący na konsoli antyczny hełm. 13 Jest nim bez wątpienia inny portret Ludwika XV autorstwa Van Loo (a raczej któraś z jego kopii) namalowany około 1723 r. Oryginał obrazu zaginął, ale znamy go za pośrednictwem sztychu G.E. Petita.14 W zbiorach Wersalu natomiast zachowała się zredukowana kompozycyjnie kopia dająca wyobrażenie o kolorystyce pierwowzoru.15 Dzieło francuskiego artysty na potrzeby nieborowskiego (i brzeskiego) portretu Stanisława Augusta zostało zapożyczone niemalże dosłownie, a jedyną większą inwencją wprowadzoną przez autora (autorów) jest krój i stylizacja munduru polskiego monarchy (chociaż to, jak się wydaje, mogło być inspirowane portretem Fryderyka Wielkiego, który notabene również jest wzorowany na portrecie Van Loo).16

Portret młodego Ludwika XV
Portret młodego Ludwika XV, kopia według zaginionego oryginału Jean-Baptiste Van Loo. Fot. Muzeum Państwowe Pałaców w Wersalu i w Trianon.
G.E. Petit, Portret młodego Ludwika XV, według Jean-Baptiste Van Loo
G.E. Petit, Portret młodego Ludwika XV, według zaginionego oryginału Jean-Baptiste Van Loo, miedzioryt. Fot. Bibliothèque Nationale de France.
Portret Fryderyka Wielkiego
David Matthieu (przypisywany), Portret Fryderyka Wielkiego, ok. 1743 r. Militärhistorische Museum Dresden. Fot. Wikipedia.

Niestety, na obecnym etapie badań trudno pokusić się o jakąkolwiek atrybucję nieborowskiego obrazu. Włodzimierz Piwkowski sądził, że powstał on w trzeciej ćwierci XVIII w. i jest dziełem malarza niemieckiego.17 Dorota Juszczak z kolei dostrzega pewne analogie nieborowskiego obrazu z Portretem Stanisława Augusta w zbroi i błękitnym płaszczu z Zamku Królewskiego w Warszawie. 18 Nie ulega wątpliwości, że zarówno obraz z Nieborowa jak i portret z Zamku Królewskiego zrodziły się z potrzeby wypracowania wzorca portretu reprezentacyjnego, który w pierwszej kolejności spełniałby oczekiwania monarchy, w drugiej – zaspokajał duże zapotrzebowanie na wizerunki nowego króla, zarówno samego dworu, urzędów oraz rezydencji magnackich. To co łączy oba te portrety, to próba włączenia w tworzący się model i język ikonograficzny – konwencji, elementów i rekwizytów charakterystycznych nie tylko dla malarstwa francuskiego (jak ma to miejsce w przypadku portretu z Nieborowa), ale także dzieł z ośrodków artystycznych Drezna i Berlina. Proces ten przebiegał wielotorowo i był podejmowany przez wielu twórców. I chociaż jego głównymi aktorami byli Louis Marteau, Per Krafft i Marcello Bacciarelli, to wkład artystów drugo i trzeciorzędnych, których imiona nie przetrwały próby czasu, lub których nie potrafimy obecnie zidentyfikować i przypisać konkretnym dziełom, jest równie ważny. Ukazuje bowiem szeroki zakres artystycznych poszukiwań, często, jak to ma miejsce w przypadku portretu z Nieborowa, wtórnych, wręcz kalkujących obce wzorce, jednak w szerszym ujęciu składających się na dynamikę rozwoju rodzącego się właśnie królewskiego mecenatu artystycznego.


Przypisy


1 Nr inw. NB 476, ol., pł., 249 x 161 cm. O portrecie szerzej pisali: W. Piwkowski, Nieborów. Mazowiecka rezydencja Radziwiłłów, Warszawa 2005.; D. Juszczak, Portrety Stanisława Augusta, w: Studia i materiały. II. Stanisław August i jego Rzeczpospolita. Dramat państwa, odrodzenie narodu, Warszawa 2013.; Michał Bąk, Portrety mundurowe pędzla Bacciarellego – przyczynek do budowy autorytetu Stanisława Augusta, w: Bacciarelli. Studia o malarzu królewskim, dyrektorze, nauczycielu, opiekunie sztuk, Warszawa 2018.
2 Piwkowski, Nieborów. Mazowiecka…, s. 338 nr 26.
3 Ibidem.
4 J. Pokora, Obraz Najjaśniejszego Pana Stanisława Augusta (1764-1770). Studium z ikonografii
władzy
, Warszawa 1993, s. 61-66.
5 Juszczak, op.cit ., s. 392, za: K. Zienkowska, Stanisław August Poniatowski, Wrocław 1998, s. 42.
6 W. Brzozowski (tłum.), M. Dębowski (red.), A. Grześkowiak-Krwawicz (wstęp), D. Triaire (wybór), Pamiętniki Stanisława Augusta. Antologia, Warszawa 2013, s. 49.
7 R. Matuszewski, Stanisław August Poniatowski. Król a wojsko., w: Stanisław August. Ostatni Król Polski. Polityk, mecenas, reformator. 1764-1795, katalog wystawy, Warszawa 2011, s. 415.
8 Juszczak, s. 393.
9 A. M. Maniakowska-Sajdak, Opieka książęcej rodziny Radziwiłłów nad nieborowską kolekcją malarstwa sztalugowego w XVIII i XIX wieku., w: Nieborów i Arkadia – 70 lat Muzeum. Księga pamiątkowa, Nieborów 2015, s. 157.
10 Katalog aukcji Pachetau-Badin, Paryż, 15 VI 2018 r., lot. 16. – jako „szkoła polska”. Ujęcie na wprost, charakterystyczne szczegóły fizjonomii, jak migdałowato zakreślone oczy, wyraziste brwi, cienie w kącikach ust i delikatny uśmiech – nasuwają nieodparte wrażenie, że autor portretu nieborowskiego malując twarz monarchy znał lub wzorował się na tym pastelowym portrecie Stanisława Augusta.
11 Juszczak, s. 393., przyp. 38.
12 Brzeskie Obwodowe Muzeum Krajoznawcze. Numer inwentarza jest mi nieznany. Fotografia portretu pochodzi ze stron Wikipedii.
13 Bąk, Portrety mundurowe…, s. 160-161.
14 Miedzioryt, sygn: Peint par Vanloo et Gravée par G.E. Petit d’Apres le tableau original dernier pint. Et chez la V.e de François Chereau graveur du Roy. Bibliothèque Nationale de France.
15 Nr inw. MV 2175, ol., pł., 210,5 x 154,7 cm. Wersal, Muzeum Państwowe Pałaców w Wersalu i w Trianon.
16 Identyczną barwę oraz zbliżony krój munduru widzimy na portrecie Fryderyka Wielkiego przypisywanemu Davidowi Matthieu (ok. 1743 r.) ze zbiorów Militärhistorische Museum Dresden. Na te podobieństwa, szczegółowo opisując mundur Stanisława Augusta zwrócił również uwagę Michał Bąk w swoim artykule (s.161).
17 W. Piwkowski, Nieborów. Arkadia, Warszawa 1988, s. 30.
18 Juszczak, s. 393.

Anna Rajecka, Victor Louis
Anna Rajecka, portret Victora Louisa, pastel. Fot. Muizon-Rieunier.

Nieznany pastel Anny Rajeckiej na aukcji w paryskim Hotel Drouot

Taka oferta to marzenie! Jeden z najciekawszych poloników jakie pojawiły się w ostatnich miesiącach na zagranicznych aukcjach sztuki. Nie dość, że dzieło znanej polskiej malarki z XVIII w., to na dodatek przedstawiające portret francuskiego architekta związanego z mecenatem Stanisława Augusta. Ale po kolei.

Anna Rajecka (przed 1762-1832) – malarka, pastelistka i miniaturzystka. Około 1783 r. wyjechała do Paryża jako stypendystka króla Stanisława Augusta, gdzie pozostała już na stałe. W 1788 r. wyszła za mąż za malarza i krytyka sztuki Pierre’a-Marie Gault de Saint-Germain (1756–1842) i od tego czasu swoje prace sygnowała Anna Gault de Saint-Germain née Rajecka. W latach 1789-1791 pomagała Davidowi wykonać zamówione przez Stanisława Augusta portrety osobistości francuskich, w 1791 r. wystawiła cztery pastele na Salonie. Pod względem artystycznym najbardziej wartościowe są jej portrety, malowała także sentymentalne prace rodzajowe i alegoryczne.


Omawiany portret Rajeckiej przedstawia Victora Louis (1731-1800), francuskiego architekta związanego z pierwszymi inicjatywami artystycznymi jakie podjął Stanisław August na początku swojego panowania w zakresie architektury, dotyczącymi przebudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Louis, polecony królowi przez Marie Thérèse Geoffrin (1699-1777), przybył do Warszawy w lipcu 1765 r. i pozostał w niej do połowy września. W tym czasie oraz po powrocie do Paryża wykonał liczne szkice i plany przebudowy bryły Zamku oraz jego wnętrz. Rozmach projektów Louisa – zarówno w odniesieniu do zakresu projektu, użytego języka najnowszych rozwiązań w duchu francuskiego klasycyzmu, jak i do sfery ideowej, należą do największych osiągnięć artystycznego mecenatu Stanisława Augusta. Projekty te są tym cenniejsze, że odzwierciedlają intencje i oczekiwania samego króla, co wyraził sam władca w listach do p. Geoffrin: „Louis jest wspaniałym człowiekiem. Jego wyobraźnia jest najbardziej szlachetna i roztropna i jakkolwiek on wie rzeczywiście więcej niż inni, akceptuje idee innych”. „ Jest to człowiek …. którego talent uważam za szlachetny, twórczy i mądry. On mnie wydoskonalił gust na wiele spraw, on to sprawił, że trudno od tej pory będzie dogodzić memu smakowi”.


Pastel Rajeckiej jest tym cenniejszy, że stanowi ważny przyczynek do artystycznej biografii artystki, której większość znanych nam z przekazów prac uważa się za zaginione. W polskich zbiorach publicznych posiadamy bodajże cztery jej prace pastelowe: dwie w Muzeum Narodowym w Warszawie, jedną w Muzeum w Wilanowie i jedną od niedawna ma Zamek Królewski w Warszawie. Jest nadzieja, że dzieło Rajeckiej, o ile nie trafiło do zbiorów francuskich, to zakupione zostało przez jakiegoś polskiego antykwariusza i może niebawem zostanie zaoferowane muzeom w Polsce.


Pastel wylicytowano za niewiele ponad 20 000 euro.
Anna Gault de SAINT GERMAIN
“Portrait en buste de l’architecte Victor Louis”
Pastel sur papier marouflé sur toile.
Signé en bas à droite : « Gault de St Germain: née Rajecka: fecit 17… ». 63 x 51,5 cm, de forme ovale.
Provenance :
Collection Monsieur de Charles Éthis de Corny (1804-1889), petit-fils de Victor Louis. Toujours resté dans la famille.
Fot. Muizon-Rieunier.


Cytat z listów króla do pani Geoffrin za: Marek Kwiatkowski, “Stanisław August. Król – Architekt”. Zakład Narodowy im Ossolińskich. Wydawnictwo. 1983.

Karl Christoph Krüger
Zegar karetowy, Karl Christoph Krüger, XVIII w, fragment.
/

Dwa zegary warszawskich zegarmistrzów z XVIII w. na aukcjach za granicą

Pierwszy to zegar sygnowany “Krigner Varsaviae” – Karl Christoph Krüger, zegarmistrz Augusta III na Zamku Królewskim w Warszawie, który “w 1750 roku zreperował i przerobił zegar wieżowy, za sumę 124 dukatów”. W 1760 r. Krüger został zatrudniony przez hetmana wielkiego koronnego Jana Klemensa Branickiego w jego rezydencji w Białymstoku. Tam też zmarł w 1780 r. Jego syn Samuel, który również był zegarmistrzem, objął stanowisko zegarmistrza nadwornego króla Stanisława Augusta. W Grodnie w latach 1793-1797 “nakręcał, regulował i naprawiał zegary”.

Karl Christoph Krüger
Zegar karetowy, Karl Christoph Krüger, XVIII w.
Józef Krukowski, zegarmistrz
Zegar kaflowy, Józef Krukowski, XVIII w.

Drugi zegar z sygnaturą “Joseph Krukowski Varsovie” – Józef Krukowski, zegarmistrz nadworny Stanisława Augusta. W maju 1790 r. przebywał w Białymstoku, sprowadzony tam przez siostrę króla Izabelę z Poniatowskich Branicką w celu naprawy zegara na wieży kościoła. Od grudnia 1792 do 1804 r. sprawował opieką nad zegarami w Łazienkach, naprawiając, regulując i konserwując znajdujące się tam zegary.

*Więcej o zegarmistrzach i zegarach królewskich w książce Zuzanny Prószyńskiej “Zegary Stanisława Augusta”, Zamek Królewski w Warszawie, 1994.


Fot. Bruun Rasmussen, Kunstauktionshaus Neumeister.


Stanisław August, Emanuel Listnau
Emanuel Listnau, Portret Stanisława Augusta. 1776 r. Fot. Antykwariat Lamus.

Nieznany portret Stanisława Augusta na bibliofilskiej aukcji! Żart* czy XVIII – wieczne wcielenie Romana Opałki?

Tym razem w poszukiwaniu poloników nie powędrujemy za granicę, bowiem zupełnie wyjątkowy obiekt znalazł się w Polsce na listopadowej aukcji bibliofilskiej, w renomowanym warszawskim antykwariacie Lamus! Jest to pisany i rysowany literami (dosłownie!) portret Stanisława Augusta z 1776 r. Poniżej zamieszczamy pełną notę katalogową dotyczącą obiektu:

“Piórko, tusz, gwasz na papierze; 33,5 x 26,0 (w świetle oprawy). Portret króla ujęty w owalną ramę wspartą na cokole z napisem: „Stanislaus Augustus, Rex Poloniae et Lithua.”; poniżej tekst w czterech wersach po niemiecku. Portret sygnowany w prawym dolnym narożniku: „E. Listnau Gedani 1776” – jest dziełem Emanuela Listnau’a (Listenau), ur. ok. 1740 r., rysownika gdańskiego. Artysta od 1767 r. pracował w Gdańsku, Berlinie i Królewcu, zyskując popularność jako rysownik quodlibetów i kaligraf. Portret rysowany piórkiem przy użyciu nadzwyczaj pracochłonnego i kuriozalnego sposobu polegającego na „pisaniu” kompozycji przy pomocy kaligrafowanego tekstu à la Opałka (precyzję malarza można docenić oglądając powierzchnię obrazu pod lupą!). Poniżej kompozycji pisany odręcznie czterowiersz, w którym autor informuje, że do stworzenia portretu użył tekstu patriotycznej mowy, broniącej jedności Rzeczpospolitej, wygłoszonej przez Franciszka Ksawerego Branickiego, hetmana wielkiego koronnego, podczas sesji sejmowej w kwietniu 1775 r., kończącej obrady sejmu rozbiorowego. Malarz wyjaśnia, że tekst Branickiego rozpoczął pisać na brwiach króla, potem na oczach, uszach, nosie, itd. Jak podaje SAP (t. V, s. 123) w zbiorach J. I. Kraszewskiego znajdował się portret Stanisława Augusta autorstwa Listnau’a, skomponowany z wersetów Księgi Psalmów Samuela. Stan dobry, oprawiony w starą ramę.”

Stanisław August, Emanuel Listnau
Emanuel Listnau, Portret Stanisława Augusta, fragment.

Ten bardzo ciekawy portret związany jest z wczesną ikonografią Stanisława Augusta i poprzez atrybuty oraz sposób ujęcia postaci przypomina obraz ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie, przedstawiający króla wspartego na regimencie, w pełnej zbroi, na którą narzucony jest aksamitny, podbity gronostajem, królewski płaszcz w błękitnym kolorze. Obraz z Zamku Królewskiego powstał ok. 1764 – 1765 roku i przypisywany jest Hieronimowi Grandisowi (taką hipotezę wysunęła Dorota Juszczak).
Rysunek z aukcji jest o tyle interesujący (pomijając nawet jego niezwykłą i karkołomną “technikę”), że w jakimś sensie ma także związek z ryciną Matthäusa Deischa (1724-1789), również wykonaną w Gdańsku. Rycina ta powstała na podstawie nieznanego portretu Louisa Marteau, o czym wiemy dzięki informacji na niej umieszczonej. Portret Marteau, który odegrał istotną rolę w procesie kształtowania się wczesnej ikonografii Stanisława Augusta, uważa się za zaginiony i znany jest tylko dzięki rycinie. Ale już niebawem, po raz pierwszy opublikujemy jego archiwalne zdjęcie!!!

Oprócz portretu Marteau, opublikujemy także zdjęcia trzech innych, nieznanych dotąd wizerunków Stanisława Augusta, a także nieznany portret króla Zygmunta Starego! Przywołamy ponownie do obiegu naukowego utracone podczas II wojny światowej dzieła sztuki, publikując ich nieznane fotografie. Napiszemy także o wspomnianym już królewskim konterfekcie króla Stanisława Augusta w niebieskim płaszczu ze zbiorów Zamku Królewskiego w Warszawie, który nie jest tym za jaki się go uważa.


Mamy nadzieję, że oferowanym na aukcji w Antykwariacie Lamus portretem zainteresuje się Zamek Królewski w Warszawie lub Muzeum Łazienek Królewskich. Aukcja odbędzie się 26 listopada w gmachu Biblioteki Narodowej w Warszawie.

Uprzejmie dziękuję Antykwariatowi Lamus za udostępnienie fotografii portretu.
*Quodlibet – ” jedna z form żartu muzycznego, która polega na współdziałaniu różnych melodii lub tekstów posiadających zdecydowanie różne charaktery”. (Wikipedia).